Wciąż doskonałe buty w teren

Wybierając buty w teren można wprawić się w lekkie zakłopotanie ilością modeli różnego rodzaju obuwia trekingowego, sportowego czy taktycznego, które jest dziś dostępne na rynku. Każde z nich oczywiście mniej lub bardziej spełni swoją rolę buta terenowego (tu warto znać swoje preferencje, rodzaj terenu w jakim buty mają “pracować” obciążenie pod jakim będziemy w nich chodzić), jednak warto zastanowić się czy absolutnie zawsze potrzebujemy płacić niemałe sumy pieniężne za najnowocześniejsze obuwie techniczne.

Czy zawsze należy stawiać na nowoczesność?

Odpowiedź jest banalnie prosta. Nie. Oczywiście jeżeli wybierasz się na trekking po Himalajach czy Andach, faktycznie warto sięgnąć po najwyższej jakości sprzęt (w tym obuwie) – od tego może znaleźć Twoje życie. Jednak Czym innym jest iście wyczynowe wyzwanie a czym innym długa, żmudna wędrówka po leśnych bezdrożach, bieszczadzkim błocie, czy polnych ostępach. W tym drugim przypadku, na wszelkiej maści wypady survivalowe, bytowania, biwaki, wędrówki piesze w nizinnym czy wyżynnym krajobrazie wystarczające będą stare, solidne i tanie buty wojskowe.

Gdzie znaleźć godny uwagi sprzęt wojskowy?

Tu zaczyna się pole do popisu dla handlarzy demobilem. Ceny wysłużonych kamaszy potrafią zaczynać się na poziomie kilkudziesięciu złotych. To kuszące, jednak, jeżeli mają posłużyć parę lat lub więcej, warto troszkę dopłacić. Na rynku znaleźć można wiele miejsc sprzedających buty wojskowe schabowy z papierem w stanie magazynowym, lub co najmniej bardzo dobrym. Począwszy od polskich opinaczy LWP, przez ich francuska odmianę BMJA lub BM65 (często zwane RANGER Boots), po tanią i mocną duńską wersję Jump Boots, w postaci butów M58.

Odpowiednio zakonserwowane buty, dobrze dobrane pod względem rozmiaru, doposażone przez użytkownika w nowoczesną, amortyzującą wkładkę zapewnią przyzwoity komfort wędrówki za wręcz śmiesznie małe pieniądze.

Zdjęcie utworzone przez jcomp - pl.freepik.com